Pojezierze nach Piła Główna
|||

Pojezierze nach Piła Główna

Mógłbym streścić ten wyjazd w trzech memach: „nie powinienem tego robić, ale ch*j” „ale ekipę zmontowaliście…” „zawsze miałem łeb do interesów” Ktoś dobrze zorientowany szybko domyśli się, że chodzi o „Chłopaków z baraków”. Ktoś mniej pewnie i tak rozszyfruje jak wyglądał nasz ostatni wypad. Jeżeli chodzi o stosunek długości jazdy do czasu trwania przedsięwzięcia to…

Pojezierze
||

Pojezierze

Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem bombę. Na pewno nie pamiętam, żebym miał bombę zaraz na początku jazdy. No cóż, bomba nie wybiera, a jak się dojeżdża pociągiem na punkt startu, a do mety jest 210km. To nie ma zmiłuj i po prostu wpinasz się w bloki i jedziesz. Z drugiej strony, nie pamiętam kiedy ostatni raz wszedłem na rower i już byłem na szutrze. Jeżeli miałbym pamiętać to pierwszy raz na pojezierzu byłem z Piotrkiem i tereny były ultra gravelowe. Tym razem nie wiele się zmieniło. Bomba była również pod koniec. Ale może to wina braku treningu i izotoników chmielowych. Kto to wie?

Mała Islandia
||

Mała Islandia

Jakby ktoś zapytał mnie: „gdzie pojechać, aby zaznać poziomego deszczu, ciemnych chmur na przemian ze słońcem, gradu, deszczu ze śniegiem i oznak pierwszych dni wiosny na jednej setce?” poleciłbym Islandię i The Rift. Jak się okazuje, na Pomorzu Zachodnim też można to zorganizować. Wystarczy taki dzień jak dziś i po 80km mamy komplet. Nawet dzikie…

Wyspy nieznane
||||

Wyspy nieznane

Co jakiś czas wracam do domu, na wyspy. Czasem celem jest Tour de Zalew, czasem najlepsza gravelowa pętla czy po prostu odwiedziny rodziny. Wyspy pojawiają się co jakiś czas na blogu. Ale za każdym razem coś się zmienia, czy to pora roku, czy motyw przewodni pętli. Tym razem, postanowiłem spróbować pojeździć inaczej. Dawno nie robiłem pętli…

Upalne Pojezierze
|

Upalne Pojezierze

Tak się zastanawiam, jak to w ogóle wyszło. Mieszkam w Szczecinie już z 5 lat. Kiedyś mocno jarałem się „klasykiem na obiad” Szczecin – Świnoujście lub „Tour de Zalew”. Ale rzadko kiedy myślałem o wyjeździe na wschód od Szczecina (może przez znienawidzony przeze mnie dojazd do Stargardu?). Nadal bardzo to lubię, ale jednak Pojezierze Drawskie…

Done in 420 minutes.
||

Done in 420 minutes.

Klasyczne ścigi przełajowe kręci się koło 60 minut na 5-6 rundach. Dominuje błoto, piaskownice, schody i smród smażonych frytek. Rzadko kiedy można spotkać herosów wyposażonych w hamulce canti. Jeżeli chodzi o rowery to dominują Ridley’e, Trek’i i Stevens’y. Na tle tych wszystkich gołym okiem można zauważyć, że Canyon jakby trochę się odróżniał od całej reszty…

Grailvelowe Pojezierze Drawskie
|

Grailvelowe Pojezierze Drawskie

Jak spotkasz kogoś kto Ci powie, że „gravele, to kolejny chwyt marketingowy, żeby wmówić ludziom, że potrzebują kolejnego roweru” to zabierz go na Pojezierze Drawskie. Wiadomo, że są dużo lepsze miejscówki na kolarskie weekendy, tygodnie czy miesiące. Ale jak masz wolną niedziele i godzinę pociągiem do Łobza, to wybór jest prosty. I w sumie super…