Jeżeli podjąłbym się zobowiązania „jeden wpis na miesiąc”, to wyszłoby mi, że spełniam zobowiązanie. Żaden ze mnie mistrz marketingu. Ale można zauważyć, że Ci lepsi pomimo, że więcej piszą, bądź więcej robią ładnych zdjęć. To po prostu więcej jeżdżą, niż wrzucają postów. I to mi się podoba, to wolę robić (bo tylko to mogę zgapić). Jakiś czas temu, natknąłem…

Czytaj dalej

Istnieje mnóstwo koncepcji jak wpłynąć na swoje bezpieczeństwo. Raczej nie trzeba już nikogo przekonywać do noszenia kasku na szosie czy w lesie. Oświetlenie to też nie sprawa subiektywna. Raczej mało kto świadomie decyduje się na miano „rowerowego ninja”.  Raczej każdy chętnie rozgląda się za mocną lampą od chińczyka, tak żeby bez przeszkód cisnąć w mroku. Nawet sprawy kamizelki odblaskowej,…

Czytaj dalej

Zaczęło padać, spadła odporność i bum. Człowiek bez siły, smarka i kaszle. Więc zrobię coś pożytecznego i napiszę o „warstwowości kolarza” czyli mówiąc potocznym językiem – jak się ubrać na cebulę? Nie ma jednej najprawdziwszej prawdy, a każdy odczuwa zimno na swój sposób. Dlatego postanowiłem olać zabawę w skalę pt. „w krótkich spodniach jeżdżę do 15 stopni, 3/4 max…

Czytaj dalej

Czytając internety można odkryć, że świat poszedł do przodu, ale problemy zostały takie same. Niestety nie pomoże tu umiejętność wyznaczania kierunku dzięki mchu. Również anteny satelitarne, nie są już tak przydatne. A mapa papierowa to któż to widział, przecież nie zmieści się w pro kieszonce na plecach i w dodatku nikt nie zaznacza dróg dla opon szosowych. Dlatego każdy…

Czytaj dalej

4/4