Klasyczne ścigi przełajowe kręci się koło 60 minut na 5-6 rundach. Dominuje błoto, piaskownice, schody i smród smażonych frytek. Rzadko kiedy można spotkać herosów wyposażonych w hamulce canti. Jeżeli chodzi o rowery to dominują Ridley’e, Trek’i i Stevens’y. Na tle tych wszystkich gołym okiem można zauważyć, że Canyon jakby trochę się odróżniał od całej reszty i tym razem nie…

Czytaj dalej

Są trzy opcje: znudziło mi się blogowanie, nie mam o czym pisać, może jednak coś się działo poza internetami? Odpowiednią wersję wybierz sam. Lecz w międzyczasie sporo się działo. Ostatnie dwa tygodnie były naprawdę intensywne. Tydzień w górach, dużo mtb i więcej piwa. Powrót i ostatni tydzień na przygotowywanie ECMC. W wielkim skrócie sporo pracy, trochę roweru i znowu…

Czytaj dalej

Jak spotkasz kogoś kto Ci powie, że „gravele, to kolejny chwyt marketingowy, żeby wmówić ludziom, że potrzebują kolejnego roweru” to zabierz go na Pojezierze Drawskie. Wiadomo, że są dużo lepsze miejscówki na kolarskie weekendy, tygodnie czy miesiące. Ale jak masz wolną niedziele i godzinę pociągiem do Łobza, to wybór jest prosty. I w sumie super szosa czy ekstra full…

Czytaj dalej

Kiedy decydujesz się odpalić bloga, musisz liczyć się ze „wsparciem” kumpli. Przy pierwszej lepszej okazji poklepią Cie po ramieniu uśmiechając się szyderczo lub po prostu przywitają Cie skandując na cały głos: bloger, bloger, bloger! Lecz kiedy masz w ręku bilet na wyspę Uznam, a w drugim trzymasz najnowszego Canyona Grail’a to możesz się z nich śmiać tak szeroko, że…

Czytaj dalej

24/24