Czerwiec był bardzo pracowity. Podczas gdy większośc z Was szosowała na pętlach, mi trafiła się akcja z cyklu powrót do korzeni – jeżdżenie z sakwami. A to dlatego, że wziąłem udział w Kampanii Pomorze Zachodnie „Bezpiecznie jak w domu”. W kilka dni obskoczyliśmy dużo ciekawych miejscówek. Pomimo, że wszystko robiliśmy na „grubym kapciu” to większość miejscówek można zaliczyć na…

Czytaj dalej

Wiele się ostatnio wydarzyło. MVDP właśnie zdobył koszul Mistrza Świata, pewien bloger i kolarz Quick Stepu popełnił „seksistowską gafę”, Biedroń ogłosił „Wiosnę”, a ja zapomniałem tu napisać info co to za plany mam na ten rok. W momencie kiedy piszę tego posta, oficjalna strona RTP podaje, że do startu zostało 96dni. Race Through Poland to jedna z najciekawszych samowystarczalnych…

Czytaj dalej

Istnieje mnóstwo koncepcji jak wpłynąć na swoje bezpieczeństwo. Raczej nie trzeba już nikogo przekonywać do noszenia kasku na szosie czy w lesie. Oświetlenie to też nie sprawa subiektywna. Raczej mało kto świadomie decyduje się na miano „rowerowego ninja”.  Raczej każdy chętnie rozgląda się za mocną lampą od chińczyka, tak żeby bez przeszkód cisnąć w mroku. Nawet sprawy kamizelki odblaskowej,…

Czytaj dalej

Wiem, że modnie jest robić podsumowanie roku. Pisać o postanowieniach na nowy, wspominać kto odszedł w starym. Mam świadomość również, że niby coś klepię ale na wordpressie ostatnio pustawo. No cóż, jak się nie ma za wiele do powiedzenia to po co lać wodę. Rok 2018 nie był jakoś spektakularnie wyjątkowy. Skończyłem jedną świetną pracę, złapałem kolejną, szybko ją…

Czytaj dalej

Niby mamy mnóstwo dobrych dróg, pól, lasów i jezior. Ale czasami naprawdę ciężko obrać sensowny kierunek coffee ride’u bo nie ma gdzie jeść po drodze. Standardowe opcje to Nowe Warpno, Gryfino przez Puszczę Bukową (żeby nakręcić trochę kilometrów), Schwedt, Uckermunde i Anklam (ale to już wtedy wypada jechać do Świnoujścia) i właśnie Seehausen! Seehausen to mała mieścinka pomiędzy dwoma…

Czytaj dalej

Bez wątpienia Szczecin jest stolicą regionu, ale żyje się tu jak w małym mieście. Na ulicach ciągle spotykasz znajomych i naprawdę szybko można uciec poza miasto. Nie jesteśmy skazani na „Gassy”, mamy w czym wybierać. Otaczają nas trzy puszcze. Może nie mamy gór, ale nie jest płasko. Nasi sąsiedzi mają pełno świetnych asfaltów, z niskim natężeniem ruchu. No i nad morze możemy…

Czytaj dalej

6/6