Szutrowe szuranie o skrzynkę piwa

Szutrowe szuranie o skrzynkę piwa

Takie zawody to ja lubię. Nie ma staru, nie ma mety. Nie ma spiny, nie ma pudła. Za to dobra zabawa, nadal niezły ścig kilku koni. Wiosenno-październikowa niedziela, słoneczko, rundy, ognisko i piwo. Burzy Sław i Mila Bo 💪 odwalili super robotę (dzięki), pomyślimy jeszcze nad jakimiś „ustawkami”, no i teraz trzeba czekać na kolejny termin szurania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.