Mieszkając w Szczecinie i mając dom rodzinny na wyspie, ciężko nie robić pętli wokół Zalewu. Pierwotnie Tour de Zalew był corocznym „must ridem”. Głównie strona niemiecka była najlepszą opcją, ze względu na ścieżki, asfalty, widoki i bezpieczeństwo na drodze. Dzięki ostatnim działaniom Pomorza Zachodniego, polska część Blue Velo, również urywa „dupę”. Lecz klasyk pozostaje klasykiem, tym razem w wersji gravelowej, z kilkoma ładnymi akcentami.