Mógłbym napisać DNF i w sumie tyle. Bo niby co więcej tłumaczyć się jeżeli to był „wyścig”, a My go nie ukończyliśmy? Ale w ciągu jednej doby wydarzyło się tyle różnych rzeczy, że nie można spisać tego startu na straty. Wyruszyliśmy do Wrocławia pociagiem o 6:00 rano. Całkiem ciekawe i szybkie  połączenie przez Zieloną Górę. O 12:00 jesteśmy na…

Czytaj dalej

1/1