„Jak wyznaczyć trasę na szosę w nieznanym terenie, aby się nie wpakować w jakieś leśne ścieżki”

„Jak wyznaczyć trasę na szosę w nieznanym terenie, aby się nie wpakować w jakieś leśne ścieżki”

Czytając internety można odkryć, że świat poszedł do przodu, ale problemy zostały takie same. Niestety nie pomoże tu umiejętność wyznaczania kierunku dzięki mchu. Również anteny satelitarne, nie są już tak przydatne. A mapa papierowa to któż to widział, przecież nie zmieści się w pro kieszonce na plecach i w dodatku nikt nie zaznacza dróg dla opon szosowych.

Dlatego każdy z nas (oprócz pewnego Szymona), jeździ z garminem, wahoo czy inny gadżetem. Tyle, że te gadżety to nie dość, że super drogie to i tak potrafią wpuścić nas (dosłownie) w maliny.

Tak czy siak, czasem warto użyć głowy do czegoś więcej niż założenie kasku i oakley’ów i wykorzystać kilka ciekawych narzędzi. O to one w pierwszym wątku „oskarowerowerady”:

Strava Global Heatmap to pierwsze i najbardziej przydatne narzędzie ever. Wchodząc w „create a route” możemy wejść w opcje „map view options” (pasek boczny) i jednym kliknięciem uruchamiamy „mapę ciepła”. Im cieplejszy kolor tym większa popularność wśród rowerzystów (warto sprawdzić czy na górnym pasku mamy zaznaczoną opcję przeglądania śladów rowerowych czy biegowych). Jeżeli na rozwidleniu dróg, jedna nitka jest dużo mniej popularna (kolor zimny, niebieski), to można wywnioskować, że coś z tą drogą jest nie tak. Z doświadczenia wiem, że często dotyczy to również dróg płytowych lub dróg nawet z krótkimi odcinkami brukowymi. Jeżeli na mapie jest bardzo cienka niebieska linia to znaczy, że raz ktoś był głupi i pojechał tę drogą, lecz żałował tego wyboru i już nigdy go nie powtórzył.

Google Maps i Street View. Gdy pojawiają się wątpliwości co do jakości nawierzchni możemy próbować wróżyć z widoku z satelity oraz liczyć na cud w postaci „żółtego ludzika” Street View (prawy dolny róg na maps.google.pl). Niestety zdjęcia na mapach mają już swoje lata i informacje bywają nieaktualne. Jeżeli będziemy mieli szczęście i będzie widok Street View to w miarę łatwo można sprawdzić rodzaj nawierzchni (są też kraje w których takich udogodnień nie ma np. nasi sąsiedzi Niemcy). Raczej nie powinno się okazać, że gdzieś ściągneli asfalt i pojawił się bruk (choć nie dam sobie ręki uciąć).

Gpsies.com to świetna strona z czasów kiedy nie było Strava Global Heatmap. Na Gpsies mamy duży wybór warstw (od Googlowych po Open Street Mapowe), do tego opcje do załączenia na mapach szlaków pieszych i rowerowych, a także opcje wytyczanie tras ze względu na rodzaj poruszania się (rower, rower górski, rower wyścigowy itd). Ponadto jest dość pokazna baza „rekomendacji tras” wyszukiwanych według regionów. Ciekawym dodatkiem jest opcja „live tracking”.

Śledź lokalnych użytkowników. Może to głupie ale ja szukałem ciekawych tras na szosę sprawdzałem bazę segmentów w okolicy Szczyrku, a później przeglądałem czołówkę. Jak miałem szczęście i trafiłem na lokalsów, to sprawdzałem jakie pętle robili podczas ostatnich aktywności. Gdy zanalazłem coś sensownego, dołożyłem przejazd przez Babiogórski Park Narodowy, sprawdziłem możliwości na googlach i heatmapie. Bum! Wyszła świetna trasa z idealną nawierzchnią przez 160km.

No okej, ale co zrobić jak mam spoko ślad, ale nie mam map lub są mało szczegółowe? Na taką ewentualność mamy świetne darmowe narzędzie w postaci Open Street Map. Jest to darmowy kreator map dla Garmina. Żeby stworzyć skrojoną dla siebie mapę, należy przybliżyć konkretny obszar. Wybierając opcję „manual tile selection” możemy zaznaczyć „sektory” które składają się na naszą mapę. Warto pamiętać, że im większy obszar tym, obszerniejszy plik. Po zaznaczeniu wybranego obszaru należy podać adres mailowy na który przyjdzie potwierdzenie „spakowania” mapy oraz czas oczekiwania na link do pobrania pliku. Plik mapy z Garmina (gmapbmap.img) najlepiej zachować gdzieś w bezpiecznym miejscu na dysku. Nowo pobrany plik należy skopiować na urządzenie pamiętając o zapisaniu pod taką samą nazwą jak mapa oryginalna.

Jeżeli jesteś ciapa i nic nie rozumiesz o czym ja piszę, to wejdź po prostu na „ustawki” i dołącz się do grupy ludków którzy jeżdżą i może Cie nie zgubią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.